Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

 

Zacznę od tego, że podchodzę do tego wpisu z wielką ostrożnością i pokorą. Przede wszystkim dlatego, że jestem absolutnie świadoma ostrzeżenia z Obj. Jana, ostatniego rozdziału, wiersze 18-19, które przestrzega przed odejmowaniem lub dodawaniem czegokolwiek z/do „słów księgi tego proroctwa”. Ostatnie co chciałabym zrobić, co często mnie tak bardzo boli, a nawet złości w wielu chrześcijańskich książkach czy artykułach, to wypowiedzi typu: Biblia mówi tak, natomiast,  ja uważam… itd.

Pewnie wiele z Was po tytule mojego wpisu zorientowało się, że będę odnosiła się i pisała na temat wiersza z I Kor. 7, 39a:

”Żona jest związana prawem dopóki żyje jej mąż. Jeśli mąż umrze, wolno jej wyjść za – kogo chce, byle w Panu…

Tak się składa, że są to w zasadzie jedyne konkretne wskazania do ewentualnego pytania: Jaki powinien być chrześcijański mąż? Wydaje się to bardzo ubogie i po prostu mało. Niektóre z nas myślą – dzięki, ale pomoc, żadnych szczegółowych wskazówek! Inne, niestety, cieszą się ku swojej zgubie (usprawiedliwiając przed samą sobą swój kiepski wybór) i myślą: ok, ten chłopak, który mi się tak podoba powiedział, że jest wierzący i to wystarczy. I tak i nie. Z jakichś względów nie zagłębiamy się w to stwierdzenie i trochę, że tak powiem, mało ambitnie podchodzimy do wyboru przyszłego partnera – męża. A jest to przecież najważniejszy, po nawróceniu, wybór naszego życia!

W rzeczywistości słowa „byle w Panu” są, myślę, bardzo bogate i dają nam, tym, które szukają Bożego życia, charakteru i małżeństwa, w tym oszczędnym opisie wskazówkę jaki ma być nasz przyszły partner. Kluczem są te dwa krótkie słowa: w Panu. Być może z powodu naszej grzesznej natury często nasze zepsute serce odczytuje je jako najniższe wymaganie – dokładnie jako: byle jaki w Panu. To prawda, że znaczenie tego wpisu jest – byle by był w Panu. Czyli ma być to człowiek odkupiony krwią Pana Jezusa – zbawiony. Natomiast chyba zapominamy, że bycie w Panu nie jest najniższym wymaganiem, ale najwyższym powołaniem! Powołaniem, które ma i powinno mieć ogromne, kategoryczne konsekwencje dla tego kim i jacy jesteśmy jako dzieci Króla.

„Lecz wy jesteście rodem wybranym, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem nabytym, abyście rozgłaszali cnoty tego, który was powołał z ciemności do swej cudownej światłości.” I Piotr. 2, 9

To jest opis człowieka w Panu. Nie brzmi to jak minimum wymagań, prawda?

Myśląc więc o tym wskazaniu, warto zastanowić się i brać pod uwagę to, co mówi Słowo Boże o byciu w Panu. Co mówi Biblia na temat życia chrześcijanina, nie tylko naszego przyszłego wybranka, ale również naszym. Jak powinien żyć człowiek, który jest w Panu.

Po pierwsze to człowiek, który, jak już powiedziałyśmy, wyznał swoje grzechy i oddał życie Panu Jezusowi Chrystusowi, który stał się jego Zbawicielem i Odkupicielem. Nie powinnaś mieć co do tego wątpliwości, kiedy wchodzisz z kimś w związek.

„Jeśli ustami wyznasz Pana Jezusa i uwierzysz w swoim sercu, że Bóg wskrzesił go z martwych, będziesz zbawiony.” Rzym. 10, 9

 

To ktoś kto ma świadectwo życia dla Pana i wydaje jego owoc.

„Ponadto, bracia, prosimy was i zachęcamy przez Pana Jezusa, abyście według otrzymanego od nas pouczenia o tym, jak należy postępować i podobać się Bogu – coraz bardziej w tym obfitowali.” I Tes. 4, 1

„Abyście postępowali w sposób godny Pana, by podobać Mu się we wszystkim, w każdym dobrym uczynku wydając owoc i wzrastając w poznawaniu Boga.” Kol. 1, 10

Najprościej rzecz ujmując, zarówno ten werset, jak i mnóstwo innych mówi nam, że po życiu, zachowaniu i postawie człowieka, powinno być widać do kogo należy i kto jest jego Mistrzem. Pamiętajmy, dobre świadectwo nie ma nic wspólnego z osobowością. Nieważne, czy ktoś jest flegmatykiem, melancholikiem, sangwinikiem czy cholerykiem. Dobre świadectwo albo mamy albo nie.

 

To ktoś kto służy Panu i kocha Jego Kościół.

„…starajcie się obfitować w to, co buduje kościół.” I Kor. 14, 12b

„Cóż więc, bracia? Gdy się zbieracie, każdy z was ma psalm, ma naukę, ma język, ma objawienie, ma tłumaczenie. Niech to wszystko służy zbudowaniu.” I Kor. 14, 26

„Nie opuszczajcie naszego wspólnego zgromadzenia, jak to niektórzy mają w zwyczaju, ale zachęcając się nawzajem…” Hebr. 10, 25a

„I powiedział do nich: Idźcie na cały świat i głoście ewangelię wszelkiemu stworzeniu.” Ew. Mar. 16, 15

Służba Bogu powinna być naturalnym odruchem i pragnieniem. Co więcej, służba Bogu w Nowym Testamencie jest nierozerwalnie złączona ze służbą w ramach Kościoła Jezusa Chrystusa.

 

To ktoś dla kogo autorytetem jest Słowo Boże.

„Twoje Słowo jest pochodnią dla moich nóg i światłością na mojej ścieżce.” Ps. 119, 105

„Stałem się rozumniejszy od wszystkich moich nauczycieli, bo rozmyślam o twoich świadectwach. Jestem roztropniejszy od starszych, bo przestrzegam twoich przykazań. Powstrzymuję swoje nogi od wszelkiej drogi złej, abym strzegł twego słowa.” Ps. 119, 99-101

Jest to dla Ciebie ochroną, kiedy Twój przyszły mąż kocha i stosuje Boże Słowo w swoim życiu. Nawet kiedy dojdzie do konfliktu czy rozdźwięku między wami, macie wspólny autorytet. O wiele łatwiej jest wtedy znaleźć właściwą drogę i rozwiązanie.

 

Małżeństwo jest projektem Bożego autorstwa. Co więcej, ma odzwierciedlać wspaniałą relację Chrystusa i Kościoła. Ma przynosić naszemu Stwórcy chwałę, a dla nas być błogosławieństwem, zbudowaniem i radością. Miejmy to na uwadze, kiedy zamierzamy związać z kimś swoje życie.

W Bożym Słowie znajdujemy mnóstwo określeń, opisów, cech odnoszących się do Bożego człowieka. Zanim wejdziesz z kimś w związek zadaj sobie, a może nawet jemu, pytanie, czy jest człowiekiem w Panu. Co, nawet ważniejsze, sprawdź swoje serce i życie – czy takie jest Twoje świadectwo. Bycie w Panu powinno zawierać chodzenie w Panu.

Myślę, że Apostoł Paweł pisząc te słowa, nie miał na myśli: „eee… tam…byle by był jakiś tam w Panu”. Myślę, że on, autor tak wielu ksiąg biblijnych, naśladowca Chrystusa, zachęcający i często mocno napominający wierzących co do ich życia w Chrystusie, miał na myśli mocne, pisane drukowanymi literami W PANU.

 

Magdalena Riggs