Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

Hej! Mam na imię Karolina, jestem 20-letnią studentką. Od 2 lat Jezus Chrystus jest moim Panem i Zbawicielem i to ten czas mojego życia jest najbardziej spokojnym i ustabilizowanym.

Urodziłam się w rodzinie katolickiej, chociaż chyba ciężko właśnie taką ją nazwać. Patrząc z perspektywy czasu, ciężko również określić kim byłam ja. Żyłam podzielona pomiędzy wolontariatem związanym z kościołem katolickim i cichym przywiązaniem do tradycji, a towarzystwem, które żyło bez Boga i do takiego życia ciągnęło również mnie. Na zewnątrz mogło się wydawać, że wszystko jest okej. Radziłam sobie w szkole, udzielałam się w wielu miejscach na zasadzie wolontariatu, rodzina była ze mnie zadowolona, a ja sama spędzałam czas jak większość nastolatków. Za tą otoczką kryło się jednak zagubienie, brak większego sensu życia, zaufanie położone jedynie we własnych osiągnięciach i działaniach oraz wielkie, łapczywe poszukiwanie miłości.

Sytuacja zaczęła się zmieniać po moich 18 urodzinach. Sprawy poszły na tyle szybko, że nawet ciężko spisać mi je po kolei. Słyszałam o Bogu od przyjaciółki, od niej też dostałam biblię, którą zaczęłam czytać. Można powiedzieć, że to ona stanowiła mój “zapalnik” do szukania Boga.  W międzyczasie pierwszy raz usłyszałam pełną ewangelię – Jezus Chrystus przyszedł na świat, zaniósł na krzyż grzechy wszystkich ludzi, umarł i zmartwychwstał, aby każdy kto w Niego wierzy nie zginął, ale miał życie wieczne. Zrozumiałam również, że jestem grzesznikiem, który nie zasługuje na życie wieczne i nie miałby na nie szans (Rz 6;23 a – Zapłatą bowiem za grzech jest śmierć…”) gdyby nie Chrystus : ” Tak bowiem Bóg umiłował świat, że dał swego jednorodzonego Syna, aby każdy, kto w niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.”

W kwietniu 2018 roku wzięłam udział w koncercie chrześcijańskiego rapera, gdzie usłyszałam jego świadectwo i zrozumiałam, że jestem jedną z tych wszystkich, za których umarł Chrystus i również mogę zostać zbawiona Jego łaską. Tam zdecydowałam oddać swoje życie Jezusowi.

Boże słowo zaczęło stanowić autorytet w moim życiu. Zrozumiałam, że żadne moje wcześniejsze działania nie dawały mi pewności wejścia do nieba, ponieważ “Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę, i to nie jest z was, jest to dar Boga. Nie z uczynków, aby nikt się nie chlubił.” (Ef 2, 8-9). Odnalazłam w życiu pokój, którego mi brakowało. Poznałam kogoś, w kim mogę położyć moje zaufanie oraz zrozumiałam, czym tak naprawdę była tak bardzo poszukiwana przeze mnie miłość “Przez to objawiła się miłość Boga ku nam, że Bóg posłał na świat swego jednorodzonego Syna, abyśmy żyli przez niego. Na tym polega miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że on nas umiłował i posłał swego Syna, aby był przebłaganiem za nasze grzechy.“ (1J 4:9-10)

Dzięki Bogu za Jego miłosierdzie i zbawienie, przygotowane dla KAŻDEGO z ludzi.

 

Karolina