Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

 

“Siła i godność są jej strojem…”

„Przepasuje swe biodra siłą i umacnia swoje ramiona…”

Przyp. Sal. 31, 25 i 17

 

Bardzo lubię tę wspaniałą Bożą cechę, ten atrybut, który, między innymi, ma być dla mnie źródłem pokoju i poczucia bezpieczeństwa. Jeszcze bardziej cieszy mnie fakt, że ja – kobieta – mogę pełnymi garściami czerpać tę siłę prosto z jej doskonałego, nieskończonego źródła. Odkąd pamiętam chciałam być silną chrześcijanką, ubolewałam nad tym, że czuję się słaba, nadwrażliwa i krucha. I nie zrozumcie mnie źle, na wszystkie te uczucia jest gdzieś tam miejsce w naszym życiu, natomiast generalnie, całościowo, chciałam, żeby Pan Bóg patrzył na mnie i widział swoje silne dziecko. Poniżej parę myśli związanych z tematem, mam nadzieję pomocnych 😊.  

  1. Pan Bóg jest silny, mocny – to jedno z Jego imion – BÓG MOCNY (Iz. 9,6; 10,21; Psalm 93)

Każde studium, czy jakiekolwiek przemyślenia na którykolwiek z tematów zaczynam od spojrzenia na Boga – dawcę i stwórcę życia, a co za tym idzie również cech czy możliwości człowieka. To jest dla mnie pierwszy wyznacznik, tzn. Bóg jest dobry – ja powinnam być dobra, Bóg ma w czymś upodobanie – ja chcę to robić i taka być. I tak samo jest z siłą i mocą – mój Bóg, Zbawiciel i Przyjaciel w jednej osobie: „Nad szum wielkich wód, nad potężne fale morskie mocniejszy jest Pan na wysokości.” Psalm 93, 4

 

  1. Pan Bóg nie tylko ma siłę i moc, ale On sam jest siłą i mocą dla wierzącego

„Ale Ty, Panie, nie oddalaj się, mocy moja, spiesz mi na ratunek.” Ps. 22,19

„Pan moją mocą i moją chwałą…” II Mojż. 15,3a

„Pan jest siłą dla swoich i twierdzą zbawienia swego pomazańca.” Ps. 28,8

Dlaczego miałabym więc szukać innego źródła? Jeżeli jestem Jego dzieckiem, Jego własnością i wierzę Jego Słowu, a On ma to, czego potrzebuję i chce mi to zapewnić, to nie chcę tracić czasu na filozofie tego świata typu: „Siła jest kobietą”, „Odnajdź siłę w sobie” itd. Chcę zawsze pamiętać i dążyć do tego „…,aby zamieszkała we mnie moc Chrystusa.” (II Kor. 12,9).

 

  1. Każda chrześcijanka może być silna w Panu!

„Nie dał nam bowiem Bóg ducha bojaźni, lecz mocy, miłości i zdrowego umysłu.” II Tym. 1,7

Po pierwsze, takie jest Boże zamierzenie względem Jego dzieci. Nie przypominam sobie, aby gdziekolwiek w Bożym Słowie była zachęta typu: „Bądź słaby”, „Słabnij w wierze”. Widzę, natomiast, jak Bóg mówi do swoich dzieci: „Bądź mężny i mocny…”, „Wzmocnij się…” Bóg chce abyśmy były silnymi chrześcijankami, co ma się objawiać w naszym działaniu i nie uleganiu strachowi.

Dlaczego musimy być silne? Najprościej – bo jest opór! I wybór sprowadza się do tego, że albo się poddam, albo będę walczyć. Siły, z definicji potrzebujemy wtedy, gdy jest jakiś opór. Żeby w ogóle mówić o sile musi zaistnieć działanie dwóch ciał, elementów. Kiedy grzech wszedł na świat, spowodował, że ten opór będzie istniał zawsze…

Z powodu grzechu, życie człowieka jest niestety ciągłą walką – a do walki, zwłaszcza do takiej, którą chcemy wygrać, potrzebna jest siła i moc.

„Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, ale przeciw zwierzchnościom, przeciw władzom (…) przeciw duchowemu złu…” Ef. 6,12

 

  1. Jak mamy stawać się silne i jak utrzymywać zdobytą siłę?

Kobieta z Przyp. Sal. r 31 przepasała swoje biodra mocą (a propos, częste stwierdzenie z Biblii w kontekście mocy, siły), sam Pan Bóg się nią opasał. Dla nas też siła w Bogu powinna być strojem. Powinnyśmy ją nosić na sobie jako nasze duchowe ubranie. Boża moc nie powinna być dla nas tylko broszką zakładaną na większe okazje.

Więc JAK? Jak mam ubrać się w Bożą siłę?

 Trwać w naszym Panu, nie oddalać się od źródła mocy. Czytać Jego Słowa WIERNIE, poznawać je Z PILNOŚCIĄ, uczyć się Jego dróg GORLIWIE, służyć RADOŚNIE, ze świadomością, że od tego zależy nasze życie.

„Trwajcie we mnie, a ja w was…” Jan 15,4

„To Bóg, który przepasuje mnie mocą i doskonałą czyni moją drogę…” Ps. 18,32

Zachęcam Was do przeczytania fragmentu z Psalmu 18, 32 – 40. Jest tam piękny obraz trwania w Bogu, oddania się pod Jego moc i korzystania z tej niesamowitej siły!

Pamiętajmy! SIŁA CZŁOWIEKA NIE RÓWNA SIĘ SIŁA BOGA!

To są dwie zupełnie różne kategorie. Siłę pochodzącą z człowieka opisuje wiele biblijnych wersetów:

Ks. Joba 34,20 „…a mocarz zostanie usunięty…”

Jakub 4,14 „Wy, którzy nie wiecie, co jutro będzie. Bo czymże jest wasze życie? Doprawdy jest parą, która pojawia się na krótko, a potem znika.”

O jakiej sile i mocy mówimy, kiedy myślimy o parze? Nie ma porównania z Bożą siłą, którą widzimy we wskazanych Biblijnych fragmentach. Niesamowite w niej jest to, że kiedy właśnie poddamy się Bogu, zrezygnujemy ze stroszenia piór i polegania na sobie, zakładamy na siebie szatę bożej mocy.

Wszystkie pewnie znamy wersety: „Pełnia mocy okazuje się w słabości”, „Kiedy jestem słaby, wtedy jestem mocny”

Tylko wtedy kiedy z naszymi słabościami, osobowością, zaletami i wadami ubierzemy się w to co oferuje Bóg, możemy być silnymi chrześcijankami. Różnimy się między sobą, mamy przeróżne talenty i dary. Jedna jest mocna w tym, co innej wychodzi kiepsko. Natomiast, nie dajmy się oszukać diabłu, że nasza osobowość ma wpływ na to czy możemy być silnymi chrześcijankami. Każda chrześcijanka może być silna w Bogu. Zbyt często w moim życiu słyszałam od różnych kobiet: Nie mam takiej siły, żeby służyć Bogu, żeby wiernie czytać Słowo, żeby pomagać innym, żeby podejmować właściwe życiowe decyzje, żeby być świadectwem dla innych. Wszystko to co wyżej wymienione jest Bożym zamierzeniem dla KAŻDEJ z nas, kiedy trwa w źródle mocy.

„Bóg jest moją siłą i mocą…” II Sam. 22,33

Magdalena Riggs