Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

 

1Krn 7:20 Synowie Efraima: Szutelach, jego syn Bered, jego syn Tachat, jego syn Elada, jego syn Tachat;

1Krn 7:21 Jego syn Zabad, jego syn Szutelach, a także Eser i Elad, których zabili ludzie z Gat urodzeni w tej ziemi. Wtargnęli bowiem, aby zabrać ich stada.

1Krn 7:22 Ich ojciec Efraim opłakiwał ich przez wiele dni, a jego bracia przyszli, aby go pocieszyć.

1Krn 7:23 Potem obcował ze swoją żoną, a ona poczęła i urodziła syna, i nadał mu imię Beria, ponieważ stało się nieszczęście w jego domu.

1Krn 7:24 Jego córką była Szeera, która zbudowała Bet-Choron dolne i górne oraz Uzen-Szeera.

1Krn 7:25 I jego syn Refach, i Reszef, a jego syn Telach, jego syn Tachan;

1Krn 7:26 Jego syn Ladan, jego syn Ammihud, jego syn Eliszama;

1Krn 7:27 Jego syn Nun, jego syn Jozue.

 

Ten fragment to jedyne miejsce w całej Biblii, gdzie jest podane imię Szeery. Jedno zdanie na temat tej kobiety, a przemówiło do mnie jak kazanie. Przemówiło, bo pokazało mi kobietę, która mimo trudnych dla niej czasów, zakasała rękawy do pracy i pozwoliła, by Bóg przez jej ręce dokonał wielkich rzeczy.

Szeera zbudowała trzy miasta: Bet Choron dolne i górne oraz Uzen-Szeera.

Haloooł! 🙂 3 miasta! Szeera, dodajmy, że w nie łatwym dla kobiet momencie historycznym, okazała się znakomitym inżynierem. Zbudowała nie dom, nie halę magazynową, nie blok mieszkalny czy Olrlik, ona zbudowała całe miasta!!! Co więcej, jej wysiłek, jej ogromna praca, przetrwała przez pokolenia. Miasta Bet Choron dolne i górne odegrały swoją rolę w bitwie Jozuego o Jerycho (Joz 10:11). Były tak ważnym, strategicznym miejscem, że sam król Salomon postanowił je fortyfikować (2Krn 8:5), a fundamenty tych miast można znaleźć nawet dziś.

Wiem, że nigdy fizycznie nie zbuduję miasta, ale mogę i pragnę, jak Szeera, budować moje duchowe miasta:

1.Moją rodzinę, by imię Pana Jezusa królowało w niej przez pokolenia.

Prz 14:1 Mądra kobieta buduje swój dom, a głupia burzy go własnymi rękami.

Jak mogę budować moją rodzinę?

  • Wierność w czytaniu Bożego Słowa jako rodzina. Ustal z mężem konkretną porę dnia np.20.00 i zbierajcie się na wspólnym czytaniu Bożego Słowa. Jeśli dzieci nie umieją jeszcze czytać, mogą powtarzać werset po tobie.
  • Wierność we wspólnej modlitwie. Módlcie się przed posiłkami, przed ważnymi dla dzieci wydarzeniami (np. test, wycieczka, występ), naucz je przynosić ich troski i dziękczynienia przed Boży tron w modlitwie (1 P 5:7).
  • Usta zachęcenia (Prz 31:26). Mamy żyć w prawdzie (J 8: 32). Zatem, żyjąc w rodzinie pełnej grzeszników 😊 nie da się tylko używać pozytywnych słów i samych pochwał. Gdy np. dziecko błądzi, trzeba je skorygować, czasem należy je strofować i dać karę. Niezależnie jednak od sytuacji, na twoich ustach powinno być „prawo miłosierdzia” , a ostatecznie zachęta.

 

Co słyszą twoje dzieci? Co słyszy ode ciebie twój mąż? Ciągłe marudzenia, narzekanie, niezadowolenie, sfrustrowanie? Czy raczej: „Dziękuję ci Panie”, „Chwała ci Jezu”, mimo zmęczenia po całym dniu?

Czy snujesz „czarnowidztwo” wśród domowników, czy raczej rozsiewasz ufność i obietnice Tego, który cię wykupił swoją krwią i nazwał swoim imieniem (Rz 5:8)?

Jak myślisz, co mówiła Szeera? „To się nigdy nie uda”. „To wszystko nie ma sensu?” „Gdzie ja, kobieta, mam zbudować miasto?” Czy może, w ufności i posłuszeństwie wykonywała powierzone jej zadanie?

  • Służba Bogu wspólnie z rodziną. Czy jesteś przykładem dla domowników w pracy dla Pana?  Służysz tylko, gdy nie masz innych zajęć, czy  wręcz przeciwnie, służba, to jedno z moich zajęć?
  • Bycie przykładem chodzenia z Bogiem codziennie, a nie tylko w niedzielę. Czy robisz, to, czego ich uczysz. Czy chwalisz Boga tylko w niedzielę, czy również w pracy? Czy ufasz mu tylko, gdy jest dobrze, czy ufasz mu również, gdy jest źle?
  1. 2. Mój zbór:

Jak mogę budować mój zbór?

  • Moja wierna obecność. W niedzielę rano od 10.00-12.00 jestem w zborze, tak samo, jak w poniedziałek od 8.00-16.00 jestem w pracy.
  • Słowa zbudowania na ustach.

1Kor 14:26 Cóż więc, bracia? Gdy się zbieracie, każdy z was ma psalm, ma naukę, ma język, ma objawienie, ma tłumaczenie. Niech to wszystko służy zbudowaniu.

Czy swoimi słowami zachęcasz braci i siostry?  Czy w rozmowach przypominasz o Bożych obietnicach, czy raczej obgadujesz, krytykujesz, doszukujesz się źdźbła w oku siostry, ignorując wystającą na kilometr belkę w swoim własnym. Czy siejesz pokój, cierpliwość, miłość do bliźniego, czy też niezgodę (Prz 6:19)?

  • Służba w zborze. Jak wygląda TWOJA służba w twoim zborze? Czy w niedzielę, w odświętnym ubraniu chodzisz i narzekasz, że tyle rzeczy nie jest dopilnowanych? Czy raczej z zakasanymi rękawami wypełniasz potrzebę, tak gdzie ją zauważysz.
  • Wsparcie finansowe. Wydatki na zbór są jednym ze stałych (nie opcjonalnych) wydatków, tak jak czynsz w twoim mieszkaniu, prąd czy woda…pamiętając, że radosnego dawcę miłuje Bóg (2 Kor 9:7). Czy dajesz z serca, wiernie, czy z tego co ci zbywa?

 

  1. Duchowy kościół:

Jak mogę budować duchowy Kościół Jezusa Chrystusa?

Poprzez:

  • Głoszenie ewangelii. Mamy zawsze być gotowi, by dać odpowiedź na nadzieję, która jest w nas (1 P 3:15). Zapytaj siebie, czy oby na pewno jesteś na to gotowa? A możesz być! Możesz być w gotowości ze swoim własnym świadectwem nawrócenia, z ulotką ewangelizacyjną w torebce, czy słownym zaproszeniem na nabożeństwo? Czy  raczej obrałaś strategię: „Wiara to moja prywatna sprawa, chyba, że się ktoś pierwszy zapyta, wtedy odpowiem?”

 

  • Bycie świadkiem Jezusa.

2Kor 2:15 Jesteśmy bowiem dla Boga przyjemną wonią Chrystusa wśród tych, którzy są zbawieni, i wśród tych, którzy giną. 

Jaką „woń” roznosisz, gdy nie jesteś wśród chrześcijan? Jak wygląda twój profil na Facebooku, czy Instagramie? Pełen memów i zdjęć, bez śladu twojej chrześcijańskiej tożsamości? Czy raczej jest narzędziem, by nieść nadzieję i opowiadać dzieła Boga „ Ps 145:4”.

 

Szeera zbudowała 3 miasta bez dźwigów, betoniarek, ciężarówek i wszelkiego sprzętu budowlanego, którym dysponujemy dziś. Szeera nie bała się ciężkiej i brudnej pracy. Zaczynała od podstaw. Kopała fundamenty, głębokie. Dzień w dzień, mimo mozołu, potu i braku sił. W cierpliwości, z konsekwencją, kładła kamień na kamieniu, upewniając się, że nie wyprzedza etapów budowy. Zapewne musiała coś poprawiać i to nie raz. Musiała zburzyć krzywą ścianę, by zacząć od nowa, tym razem nauczona doświadczeniem jak to robić właściwie.  I mimo błędów, przestojów w budowie, zmęczenia czy zniechęcenia nie zrezygnowała z pragnienia wybudowania miasta.. Szła zmęczona spać, by nabrać sił i się zregenerować. Wstawała na drugi dzień, by znów budować, kamień za kamieniem, ściana za ścianą, budowla za budowlą, aż powstanie miasto. Ale było warto! 

A ty jak budujesz „twoje miasta”?

Jak często odpuszczasz czytanie Słowa Bożego z rodziną? Bo brak czasu, bo pranie, bo lekcje, bo kolacja, bo projekt itp.

Jak łatwo przychodzi ci na usta narzekanie, a jak często zachęcenie i żywa nadzieja w Tym, który twoje losy trzyma w swoim ręku?

Czy budujesz na właściwym fundamencie? Co nim jest? Czy oby na pewno Jezus Chrystus i jego droga, czy pieniądz, twoja kariera i pycha życia?

Czy w cierpliwości nakładasz kolejną warstwę zaprawy, mimo, iż wydaje ci się, że ciągle wykonujesz to samo. Znów, karmienie, przewijanie, zmywanie, gotowanie, odrabianie lekcji, praca, dom itp.

To monotonna praca, ale pamiętajmy…bez właściwego fundamentu i solidnie  postawionych ścian miasto się nie ostoi.

Czy budujesz z właściwymi materiałami? Słowo Boże, czy własne przemyślenia i filozofie. Czy to Biblia jest podręcznikiem 😊 o zasadach spełnionego małżeństwa, wychowania dzieci czy dobrego pracownika, czy raczej trendy tego świata?

Czy z właściwym zespołem? Kto jest twoim doradcą podczas budowy? Czy ci, którzy chodzą z Panem, czy ci, którzy chodzą ze światem?

Czy stoisz na rusztowaniu i pracujesz wespół ze swoimi pracownikami, czy tylko wydajesz polecenia, sama nie będąc przykładem?

Nie zniechęcaj się! Buduj wytrwale i buduj solidnie! Wiedząc, że: 1Tes 5:24 Wierny jest ten, który CIEBIE powołuje; on też tego dokona.

 

Magda West