Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

Witam was, Przyjaciele. Nazywam się Debora West i jestem Amerykanką ze stanu Oklahomy.

Urodziłam się w kochającej i moralnej rodzinie. Kiedy byłam dzieckiem, moja rodzina chodziła do kościoła w czasie świąt i od czasu do czasu. Ale chodziliśmy tam tylko, by uspokoić nasze sumienie.

Kiedy miałam 5 lat, moi rodzice zaczęli chodzić do kościoła blisko naszego domu. Aby należeć do tego kościoła, trzeba było dać się ochrzcić więc przyjęłam chrzest. Kiedy miałam 11 lat moja rodzina przeprowadziła się do nowego domu i znowu zmieniliśmy kościół. Znowu wymagano ode mnie przyjęcie chrztu. Chrzest i przynależność do kościoła nic dla mnie nie zrobiły ani nie zmieniły mojego serca. Nadal byłam zagubiona w swoich grzechach.

Chodziłam do kościoła i słyszałam, jak ludzie tam mówili, że „zostali zbawieni od piekła” lub, że Jezus ich zbawił. Tak bardzo chciałam mieć ten sam pokój, ale nie wiedziałam jak to zrobić. Pamiętam jak pewnego dnia chodząc ulicą przed moim domem poprosiłam Boga, aby mi się okazał, jeśli On rzeczywiście istnieje.

I właśnie to zrobił!

Moja pierwsze doświadczenie było takie:

Kiedy byłam w siódmej klasie, siedziałam na biologii i po raz pierwszy usłyszałam, że pochodzimy od małp. Siedząc przy biurku patrzyłam na zdjęcia, które pokazywały jak małpa stopniowo przemieniała się w człowieka i myślałam sobie: „Naprawdę? Adam i Ewa rozmawiali z Bogiem takimi dźwiękami, jakie robią małpy??? Niemożliwe!” Śmiałam się i odrzuciłam taki pogląd. A to dlatego, że kiedy chodziłam do kościoła, nauczyłam się na szkółce niedzielnej, że Bóg stworzył świat, że stworzył Adama i Ewę, że rozmawiał z nimi, a oni z nim. To był pierwszy raz, jak pamiętam, że Bóg wyraźnie mi się okazał.

Już więc zrozumiałam i wierzyłam, że Bóg istnieje, ale nadal nie miałam takiego pokoju w sercu, jaki daje przebaczenie grzechów. Nie zrozumiałam swojego grzesznego stanu. Chodziłam do kościoła tydzień po tygodniu. Jeździłam na obozy, modliłam się, śpiewałam, ale jeszcze nie miałam Bożego pokoju w swoim sercu.

Pewnego dnia człowiek z mojego kościoła przyszedł do mojego domu i powiedział mi o Jezusie, i że muszę pokładać całą swoją nadzieję całkowicie w Jezusie. Mówił mi o fragmencie w Liście do Rzymian rozdział dziesiąty wersety dziewiąty i dziesiąty:

Jeśli ustami wyznasz Pana Jezusa i uwierzysz w swoim sercu, że Bóg wskrzesił go z martwych, będziesz zbawiony. 

Sercem bowiem wierzy się ku sprawiedliwości, a ustami wyznaje się ku zbawieniu. 

Pewnego dnia mając 16 lat, kiedy szłam przez pole, Bóg przypomniał mi wszystkie te wersety, które usłyszałam w kościele. Takie jak:

Wszyscy bowiem zgrzeszyli i są pozbawieni chwały Boga; 

Zapłatą bowiem za grzech jest śmierć, ale darem łaski Boga jest życie wieczne w Jezusie Chrystusie, naszym Panu. 

Jeśli ustami wyznasz Pana Jezusa i uwierzysz w swoim sercu, że Bóg wskrzesił go z martwych, będziesz zbawiony. 

Wiedziałam, że jestem grzesznikiem i że potrzebuję Jezusa. Te słowa napełniły mój umysł i byłam przerażona. Nie chciałam być oddzielona od Boga. Nie chciałam pójść do piekła.

Tego dnia jak chodziłam i rozmawiałam z Bogiem. Odwróciłam się od swoich grzechów i uwierzyłam, że tylko Jezus może mnie zbawić. Oddałam swoje życie Bogu. On dał mi całkowity pokój. Nie widziałam żadnego pioruna i nie usłyszałam żadnego grzmotu. Po prostu wiedziałam, że Bóg przemienił moje życie.

Wtedy zaufałam obietnicy, która jest w Biblii w Pierwszym Liście Jana rozdział pierwszy werset dziewiąty:

Jeśli wyznajemy nasze grzechy, Bóg jest wierny i sprawiedliwy, aby nam przebaczyć grzechy i oczyścić nas z wszelkiej nieprawości. 

WTEDY zostałam ochrzczona zgodnie z nauką Biblii. Już wiedziałam dlaczego jestem ochrzczona – jako świadectwo dla innych, że uwierzyłam w Chrystusa jako zbawiciela i zostałam nowym stworzeniem.

Od tego momentu uwierzyłam w Chrystusa, który umarł za moje grzechy, był pogrzebany i zmartwychwstał trzeciego dnia.

Jezus uwolnił mnie od fałszywych nauk. Mam nadzieję, że położysz swoją nadzieję w Jezusie, który daje pokój grzesznikom. Modlę się o to.

Jeśli więc Syn was wyzwoli, będziecie prawdziwie wolni. Ewangelia Jana rozdział ósmy werset trzydziesty szósty.

Debbie West